|
07 maja 2008r. Festyn z okazji 10-lecie Ośrodka dla Osób z Upośledzeniem Umysłowym w Wyrach  Dzisiaj był bardzo miły dla nas dzień, a było to tak... O godzinie 10.00 dotarłyśmy wraz z moimi niufkami do ośrodka sportowego w Wyrach, gdzie odbywał się wspaniały festyn. Zobaczyłam, rozanielone twarze dzieciaczków, z którymi raz w tygodniu spotykam się na zajęciach z kynoterapii, były występy, konkursy, tańce. Występy, które sprawiły, iż łezki wzruszenia, zamazały troszeczkę mój wzrok. To takie jest strasznie miłe, kiedy widzi się tyle wspaniałych rzeczy. Ale jak to zwykle bywa, przy tego rodzaju uroczystościach, że nachodzi człowieka tzw. refleksja, no i dopadła ona i mnie, hmm, zadałam sobie, takie pytanko: ile to uśmiechów, ile łez wzruszenia, radości, ile przytulańców, które pozwoliły wymazać smutek z niejednej twarzy pojawiło się w czasie tych 10 lat? ILE? ILE? I patrząc, na te radosne dziś twarze, odpowiedziałam tak sobie sama, że było ich wiele, że musiało ich być bardzo wiele i że dzięki temu miejscu, dzięki tym wspaniałym ludziom, które go tworzą, tych pozytywnych emocji pojawi się jeszcze ho, ho albo i więcej. I to jest piękne!
Kiedy na scenie, pojawiły się dzieciaczki wraz ze swoimi opiekunkami, które były przebrane za Aniołki, to dotarła do mnie jedna bardzo ważna sprawa, że ONE, nie były poprzebierane za Aniołki gdyż ONE, takimi Aniołkami na co dzień właśnie są!!! I cieszę się bardzo, iż mogę tym Aniołkom pomagać i że mogę z nimi razem tworzyć ...dobry dzień... Dlatego jeszcze raz, wielkie brawa dla Pani Ewy, która dyryguje tym zastępem Aniołów, brawa dla Aniołków no i brawa dla tych wszystkich kochanych dzieciaczków, dzięki którym tak naprawdę wiemy, czym jest prawdziwa radość .........czym jest szczery uśmiech ale wiemy też, czym są prawdziwe łzy......które uczą nas pokory. Pokory, która jest potrzebna do tego, by być dobrym człowiekiem... Widziałam dzisiaj wiele uśmiechniętych twarzy, widziałam dzisiaj ludzi, którzy w drugim widzą po prostu człowieka. Widziałam ludzi, którzy bawią się na pięknym, wspólnym tęczowym moście. Moście, który stworzyli sami, moście, przez który może przejść każdy........gdyż każdy jest człowiekiem. Moście, tak kolorowym, że znajdzie się miejsce dla każdego, gdzie ktoś INNY, nigdy nie poczuję się kimś gorszym....Moście, na którym obowiązuje tylko jedna reguła.....REGUŁA bycia DOBRYM CZŁOWIEKIEM...... Moście, gdzie każdy ma prawo do bycia sobą, moście, gdzie każdy może liczyć na czyjąś pomocną dłoń...Moście, gdzie za uśmiech nie trzeba płacić.... eh, życzę Wam i sobie samej również, by ten wspaniały most był zawsze w zasięgu naszego wzroku......byśmy mogli zawsze po nim spacerować i podziwiać jego mieniącą się tysiącami barwę aurę......... z pozdrowieniami „Przyjaciel –Pies” |